Federacja Związków Zawodowych Maszynistów Kolejowych nie rekomenduje zrzeszonym w organizacji pracownikom przyłączania się do jutrzejszego protestu ZZMK. Zwalnianie na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h FZZMK ocenia jako nieuzasadnione i przynoszące więcej szkód niż pożytku. Podkreśla jednocześnie, że poprawa bezpieczeństwa na przejazdach wymaga systemowych zmian.
Jak pisaliśmy dziś rano, po wczorajszej tragedii na przejeździe w Sokolnikach Suchych (
uderzenie betoniarki w wagon jadącego pociągu IC Koziołek, jedna ofiara śmiertelna, kilkoro ciężko rannych) Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych wezwał do protestu. Ma on polegać na
zwalnianiu do 20 km/h na wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych (niezależnie od kategorii). Zaplanowana na jutro (piątek, 11 września) akcja ma trwać przez całą dobę.
Uchwała w tej sprawie została jednogłośnie przyjęta przez Radę Krajową ZZMK. Szef organizacji zapewnił, że również maszyniści powszechnie poparli taką formę protestu i zobowiązali się w niej uczestniczyć. Okazuje się jednak, że część środowiska ma odmienne zdanie.
Świadczy o tym pismo opublikowane przez Federację Związków Zawodowych Maszynistów kolejowych i podpisane przez przewodniczącego jej prezydium Jarosława Kucza. – Nieuzasadnione ograniczenia w prowadzeniu ruchu kolejowego mogą powodować opóźnienia, utratę skomunikowań, dezorganizację obiegów taboru i pracy drużyn oraz poważne utrudnienia dla osób i podmiotów korzystających z transportu kolejowego – przestrzega FZZMK. W piśmie znajdziemy też apel „o zachowanie zdrowego rozsądku i odpowiedzialności za funkcjonowanie całego systemu kolejowego” i wezwanie do pamiętania o potrzebach pasażerów i nadawców ładunków oraz o interesie przewoźników kolejowych.
Federacja podkreśla konieczność „stałych, skutecznych działań” na rzecz poprawy bezpieczeństwa. Wymienia wśród nich modernizację przejazdów, poprawę zabezpieczeń, skuteczniejsze egzekwowanie przestrzeganie przepisów oraz edukację.
Który z apeli konkurencyjnych organizacji związkowych spotka się z większym posłuchem? O tym pasażerowie oraz cała branża przekonają się jutro.